Sport.pl

Lekcje WF bez ocen? [SONDA]

Dzieci chętnie biegają za piłką po szkole, ale nie chcą uczestniczyć w lekcjach WF-u. W poszukiwaniu rozwiązań proponuje się wprowadzenie ustawy o zmianie systemu oceniania. Część zainteresowanych osób napomyka również o całkowitym zniesieniu ocen z wychowania fizycznego bądź wprowadzeniu ocen opisowych. Czy słusznie?
Nikt z nas nie ma wątpliwości co do tego, że nie każdy może być wybitnym sportowcem. O ile w życiu dorosłym staramy się wybrać zawód zgodny z naszymi możliwościami i umiejętnościami, to w szkole od ucznia wymaga się wszechstronności w każdej dziedzinie: od matematyki, przez historię, po umiejętności sportowe na lekcjach WF-u. Stawianie ocen może być niezwykle problematyczne zwłaszcza, jeśli dotyczy to umiejętności w dużej mierze zależnych od rozwoju fizycznego dzieci. Na inauguracji drugiej edycji WF-u z Klasą, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Elblągu Hanna Szuszkiewicz rozpoczęła burzę poprzez stwierdzenie, iż marzy, aby oceny z lekcji WF znikły. Podobnego zdania jest Milena Cieślak, psycholog- Stopnie zabijają w dziecku motywację wewnętrzną. Dzieci ćwiczą nie dla siebie, a dla ocen. A co, jeśli ta mimo starań jest kiepska?

Dobry nauczyciel pozwala uczniowi odnieść sukces na miarę jego możliwości

Radość na lekcjach WF-u

Od lat polskiej szkole zarzuca się, iż nie kreuje w dzieciach poczucia odpowiedzialności, zaradności, nie rozwija pasji oraz umiejętności podążania za nimi. Komentarze internautów na serwisie wfzklasa.sport.pl mówią same za siebie:

Wychowanie fizyczne, podobnie jak muzyka, sztuka, religia, etyka nie powinny być przedmiotami ocenianymi. Powinna być jedna opisowa ocena na koniec i tyle. Mnie najbardziej denerwowało właśnie to, że zamiast spędzić godzinę na ćwiczeniach dla siebie, musiałam np. skakać przez kozła albo robić inne sztuczki, bo akurat była taka rubryka w dzienniku. [soniasiemionowna]

Co tu dużo gadać, sprawa jest znana od dawna. Sytuacja wymaga szybkiej i kategorycznej zmiany. WF powinien być dla dzieciaków frajdą a nie katorgą. Inaczej wyhodujemy pokolenie kalek [wwoolf]

Uczniowie się starają ,a na koniec dostają "tróję", bo tak wychodzi z tabelki. Na WF-ie powinny liczyć się chęci i zaangażowanie. W końcu to nie moja wina, że nie skoczę tyle co moja pół metra wyższa koleżanka [Marta Noszczyk]

WF w Polsce kojarzony jest z beznadziejnymi zaliczeniami : bo musisz rzucić piłką ileś tam metrów, bo musisz biegać na czas, bo musisz skakać w dal. A jak nauczyciel odbębni to "co musisz" to rzuca piłkę i mówi "pograjcie sobie" [marcinblonie]

Żeby to zmienić, proponuję zlikwidować kanciapy i standardowe oceny bo to nie fair. Jeden stara się jak może, ale ma krótkie nogi, innemu zwisa a i tak będzie najlepszy, bo akurat ma ciało odpowiednie do danego rodzaju sportu [minkat] W mojej rodzinie jest dziewczynka z -6 dioptrii. Bez okularów jest praktycznie ślepa. Wuefista każe jej je ściągać bo się boi, ze jej się krzywda stanie. Potem wali złe oceny. A jak dziecko ma rzucić piłkę do kosza skoro ono kosza nie widzi? [minkat]

WF jest o tyle szczególny, że bazuje nie tylko na zdolnościach intelektualnych, ale głównie fizycznych. Wiadomości z biologii czy historii można "wykuć na blachę", a jak nauczyć się perfekcyjnego kozłowania gdy piłka wypada z rąk? Widełki wskazujące na normy rozwoju fizycznego są na tyle szerokie, że krzywdzącym byłoby ocenianie dzieci wyłącznie przez pryzmat tabelki, która jasno określa: umie, nie umie. - Dzisiejsze dzieci nie są takie same, jak te sprzed lat. Nawet maluchy dotykają choroby cywilizacyjne, pojawiają się liczne napięcia mięśniowe- tłumaczy Milena Cieślak- oceny na lekcjach WF-u zamiast motywować, to prowadzą do mentalnych urazów i zniechęcenia. Uczniowie na lekcjach nie czerpią żadnej przyjemności z wykonywanego ruchu.

Rzeczywiście, 80 proc dzieci w wieku wczesnoszkolnym ma wady postawy. Zmienia się również podejście dzieci do sportu, trudno jest je zatem oceniać "starym" systemem, jak również trudno wymagać, aby tradycyjny WF był dla nich atrakcyjny. - Wszystkie tabele z wynikami, testami sprawności, wyrzucam do kosza. Nie interesują mnie osiągnięcia uczniów sprzed 150 lat. Liczy się tu i teraz. Tylko i wyłącznie moja klasa - pisze na swojej stronie internetowej Piotr Nowak, nauczyciel WF-u. Wyłania się zatem kwestia, że trzeba coś zmienić. Tylko co?

Nieśmiałość kończy się za linią szkolnego boiska

Przedmiot niższego szczebla

Wizja WF-u bez ocen, który motywuje i wspiera jest obiecująca, ale niesie ze sobą pewne ryzyko. Zaledwie 11 proc rodziców deklaruje, że rozmawia z WF-istami jak z innymi nauczycielami, pozostali wykazują stosunkowo lekceważące podejście do tego przedmiotu. Wciąż panuje przekonanie, że wychowanie fizyczne w szkole jest mało istotne i traktuje się je jako pańszczyznę, którą trzeba odrobić lub...ominąć poprzez "załatwienie" zwolnienia z WF-u. Nauczyciele wychowania fizycznego są przekonani, że póki ten mur nie zostanie zburzony, po zniesieniu ocen ich lekcje kompletnie stracą rangę. Pomysłem zatem jest ocena opisowa, ale i ta opcja jest dosyć niepewna. Minister Edukacji Narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska zauważyła, że wprowadzenie opisowych ocen byłoby zbyt wielką rewolucją. Programy aktywizujące i wzbogacające młodzieżowy sport są powoli wdrażane, ale aby zmiany były widoczne potrzeba czasu.

Ruch ważny jak czytanie

Oceniać, ale jak?

- Obecny system oceniania na zajęciach wychowania fizycznego zniechęca dzieci do wysiłku i jest jedną z przyczyn dużej liczby zwolnień- mówi Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Zatem może zamiast pytać czy oceniać, należy zastanowić się nad kwestią: oceniać, tylko w jaki sposób? Michalak radzi, aby brać pod uwagę przede wszystkim zaangażowanie dziecka oraz jego chęć rozwoju. Wyniki ankiet przeprowadzonych w szkołach uczestniczących w programie "WF z klasą" wykazały, że 85 proc uczniów jest tego samego zdania: docenić wysiłek, własny wkład, a nie sprawność. Zaglądając do szkolnych rozporządzeń łatwo jest znaleźć informacje, które wykazują, że jednak proces nowoczesnego oceniania już wchodzi w życie.

Nauczyciele z gimnazjum w Makowie Podhalańskim opublikowali swój system, z którego jasno wynika, że oceny od 1 do 3 uczeń dostaje za odmowę wykonania sprawdzianu, lekceważące lub ostentacyjnie niestaranne wykonanie sprawdzianu lub za wykonanie sprawdzianu bez wykorzystania swoich możliwości. W innych szkołach znajdujemy podobne opracowania, które wykazują, że oceny od 4 do 6 może dostać uczeń, który niekoniecznie wykonuje perfekcyjnie zadanie, ale stara się wykorzystać maksymalnie swój potencjał. - Czasami ciężko przekonać dziecko do ćwiczeń, zwłaszcza, gdy nie ma przykładu od rodziców. Tylko czy stawianie "1" za brak aktywności jest rozwiązaniem? Czy dostając ocenę niedostateczną, dziecko zacznie chętnie ćwiczyć? Wątpię. Słabych ocen unikam jak ognia, a to dlatego że w większości są demotywujące. A nie o to chodzi, prawda? - mówi Piotr Nowak. Również twórcy akcji WF z Klasą określili jasno swoje oczekiwania wobec nauczycieli, gdyż jedną z zasad programu jest stwierdzenie: oceniamy starania, nie wyniki , gdyż ważny jest trud włożony w dane zadanie.

Tylko jak ocenić obiektywnie włożony trud? Po wykrzywionej twarzy ucznia podczas wykonywanego ćwiczenia? Sprawdzać puls po każdym zadaniu? I na ten problem jest sposób. - Raz w semestrze przeprowadzam sprawdzian: z siły mięśni brzucha, biegu zwinnościowego, rzutu piłką lekarską, skoku w dal. W drugim semestrze powtarzam próby. Wyniki mnie nie interesują, liczy się postęp dziecka - podkreśla Piotr Nowak. Mierzalność tej metody jest jej ogromną zaletą, gdyż nie ma ryzyka nadmiernego subiektywizmu w stawianiu ocen. Dziecko zdaje sobie sprawę, że nie dostanie "jedynki" za to, że nie potrafi poprawnie przeskoczyć przez kozła. Zasady sa proste: jeśli uczeń się stara, może liczyć na lepszy stopień. Oczywiście nie da się w pełni zautomatyzować wstawiania ocen, czasem nauczyciel musi wykazać się elastycznością, zrozumieniem, empatią. - Czy oceniam sprawiedliwe?- zastanawia się pan Piotr - Cały czas się uczę, zmieniam sposoby oceniania. Nie oszukujmy się, nigdy ocena z WF-u nie będzie sprawiedliwa. Zawsze znajdą się poszkodowani, staram się wybierać takie metody, które według mnie są najbardziej sprawiedliwe.

Kryteria oceny z WF-u. Które stwierdzenie jest Ci bliższe?
Więcej o:
Komentarze (197)
Lekcje WF bez ocen? [SONDA]
Zaloguj się
  • sapiens_h

    Oceniono 3 razy 1

    Matko... wychowujemy, czy raczej hodujemy pokolenie frustratów, potencjalnych samobójców, którzy wpadają w czarną depresję ilekroć świat się do nich nie dostosuje. Przyszłych rodziców wyrzucających płaczące niemowlę za okno, gdyż nie da się wyłączyć. Dramat!

  • plkibic

    Oceniono 7 razy 5

    "na WF-ie powinno oceniać się jedynie obecność i przygotowanie ucznia do ćwiczeń (np.za posiadanie stroju)"
    To może na matematyce będziemy dawać piątki za posiadanie ekierki i cyrkla, a na polskim za posiadanie długopisów, kto więcej ten ma wyższą ocenę. To jest jakaś parodia ta sonda. WF to jest najważniejsza lekcja, najbardziej wpływa na prawidłowy rozwój młodego człowieka, zarówno fizyczny jak i mentalny, potęguje ambicje, uczy współpracę. Za to religie dodali do średniej ocen, to jest KPINA!!! Zamiast lekcji WF zróbcie wycieczki do McDonbald's, będziemy mieli Łamarykę jak się patrzy.

  • mario8448

    Oceniono 8 razy 2

    jak się ma ch...a a nie nauczyciela to tak jest i dotyczy to każdego przedmiotu w szkole. A oceny z W-fu powinny zostać bo jedni mają predyspozycje do sportu inni do matematyki. A opinia Pani psycholog ,,Stopnie zabijają w dziecku motywację wewnętrzną. Dzieci ćwiczą nie dla siebie, a dla ocen. A co, jeśli ta mimo starań jest kiepska?". A co jeśli na innych przedmiotach jest podobnie? Zawsze byli lepsi i gorsi w tym czy czymś innym. Jak ktoś chce to niech sie stara jak nie to niech starzy załatwia mu zwolnienie z W-F.

  • zma_lecki

    Oceniono 11 razy 1

    Oceny z WF-u to absurd. Jedyny uzasadnieniem tych ocen to strach nauczycieli tego przedmmiotu przed spadkiem autorytetu (ciągły kompleks w stosunku do matematyków i polonistów). Tylko, że większość wuefistów nie rozumie, że autorytet buduję się fantastycznymi lekcjami a nie stawianiem pał.

  • Oceniono 5 razy 1

    Zazwyczaj miałam dobre lub bardzo dobre oceny z w-fu, lubiłam ćwiczyć. Któregoś razu nie wyszedł mi skok przez kozła, mimo, że wcześniej skakałam nieźle. Uderzyłam się w brzuch i po prostu strasznie zaczęłam bać się skoków. Na sprawdzianie mi przez to oczywiście nie poszło i dostałam 2. Pamiętam, że czułam się pokrzywdzona, tym bardziej, że nauczyciel wcale nie starał się mi pomóc pokonać strach. Mam wielką nadzieję, że w szkołach się zmienia i mamy nauczycieli, którzy mają trochę więcej empatii niż ten mój z podstawówki....

  • pwiejacz

    Oceniono 7 razy 3

    Prawdę mówiąc żadna z odpowiedzi mi nie pasuje. W szkole nienawidziłem WFu głównie dlatego że łobuzy wykorzystywali okazję do poniżania uczniów nie tak dobrych w sporcie jak oni, a nauczyciele to tolerowali. Tak było zawsze i wszędzie, we wszystkich 7 (!) szkołach do których chodziłem - przy czym 3 z tych szkół były zagranicą.
    Mój pomysł na WF jest taki by po wstępnych kilku lekcjach tworzyć grupy - żeby osobno mieli WF uczniowie o zacięciach sportowych, osobno ci dla których głównie liczą się ustawki, osobno ci co mają rekreacyjne podejście do sportu, a osobno sportowe beztalencia dla których WF jest na pograniczu rehabilitacji.
    Ale tego pomysłu nie da się realizować w polskiej szkole gdzie jest ścisłe przypisanie do klas i jedna określona godzina w której dana klasa ma WF. W każdej "grupie" byłoby po 2 - 3 uczniów (zważając jeszcze rozdzielenie według płci).

  • nauczycielkawf71

    Oceniono 9 razy 3

    Jest to wychowanie fizyczne. Myślę że na końcową ocenę z wychowania fizycznego powinny być brane różne kryteria: aktywne uczestnictwo w lekcje, zaangażowanie i przygotowanie się do lekcji (biorąc pod uwagą bezpieczeństwo i higienę na lekcji - swoje i innych), kultura zachowania się na lekcji, stosowanie zasady "fair play", postępy w sprawności ale i także osiągnięcia, czy uczestnictwo w różnej formie rekreacji sportowej, np. rozgrywakach zawodach, konkursie sportowym literackim, plastycznym, pomoc w sędziowaniu, organizacji imprez, ćwiczenie dla własnego zdrowia i motywowanie innych itp. Wspomniałam osiągnięcia - tak także i wynik z różnych dyscyplin sportowych. Dlaczego nie mamy doceniać i motywować także osoby sprawniejszej, która akurat chce przeskoczyć przez kozła (tak nie lubianego przez niektóre starsze Panie") i ma z tego radość i zadowolenie ze odpowiednio panuje nad swoim ciałem, czy np. chce skoczyć wzwyż wyżej niż inni. jedne osoby tylko odbiją się w górę przy koźle i inne przeskoczą. Przecież wszystkie ćwiczenia naucza się "krok po kroku" i są różne stopnie umiejętności . A wiem z doświadczenia że nawet, a nawet też często te osoby mniejsze, ale zaangażowane, ćwiczą ambitnie, poprawiają swoja sprawność częściej, ćwiczą więcej i skaczą lepiej w dal czy wzwyż. (choć wcześniej też były mniej sprawne) a może ktoś lubi biegać dłuższe dystanse i dlaczego nie ma być tutaj doceniony ("nie wyszło mu" z gimnastyki wyróżnił się w biegach , pomagał w organizacji lekcji , organizacji zawodów wiele razy , zostaje doceniony) Jeśli ktoś podszedł z zaangażowaniem do sprawdzianów i nie osiągnął dobrego wyniku, powinien być doceniony dodatkowo za zaangażowanie i nie osiąga wtedy jedynki. Jednak nie uważam że wszyscy powinni otrzymywać na koniec "celujący" . ocena "dobry" patrząc za nazwą oznacza że ktoś jest dobry z tego co robi. Nie jestem za zniesieniem ocen z wychowania fizycznego, szczególnie w gimnazjum i szkołach ponadgimnazjalnych. Wyobraźmy sobie że na jednej lekcji każdy chce ćwiczyć to co lubi lub akurat w tym dniu ma taka ochotę (a ten lubi różne ćwiczenia) i wybiera ja idę biegać, ja skaczę przez kozła, ja gram w siatkówkę, ja wolę rzut piłką, ja koszykówkę, ja aerobik itd. 26 osób - 26 różnych życzeń ..... i salka malutka 17m x 20m. I teraz nauczyciel po środku: Bezpieczeństwo ???? zdrowie??? miejsce??? pokazać każdemu ćwiczenie??? zmotywować każdego???
    A jeszcze jedno z drugiej strony dlaczego nie mamy doceniać lepszą oceną,czy wyróżniać osoby z talentem i predyspozycjami do danych ćwiczeń starającymi sie jeszcze bardziej . Przecież nie każdego stać na to żeby trenować w klubach różne dyscypliny..... na wf-ach trzeba to także doceniać...

  • Agata Mokrzycka

    Oceniono 21 razy -7

    zniesieni to powinni zostać nauczyciele, którzy oceniają umiejętności zamiast zaangażowania i starań dzieci

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX