Zadanie na piątkę? Przeskoczyć siebie

12.04.2016 09:51
Basen to jeden ze sposobów na rozkochanie dzieci w sporcie

Basen to jeden ze sposobów na rozkochanie dzieci w sporcie (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Nie skaczą najwyżej, nie biegają najszybciej, panicznie boją się gry w dwa ognie i nie lubią bólu przy uderzeniu w piłkę do siatkówki. Jak rozkochać w wfie dzieciaki, które go nie lubią?

Justyna Suchecka: Interesują Cię tematy związane z edukacją? Lubisz o nich czytać i dyskutować? Zapraszam na mój profil na Facebooku!



Igrzyska młodzieży szkolnej w Poznaniu. Trzonem drużyny jest szóstoklasista, który w powszechnym mniemaniu jeszcze dwa lata temu był totalną nogą. Teraz razem z zespołem wygrywa wszystkie mecze. - Można? Można - cieszy się jego nauczycielka Joanna Parchoć. I zaraz dodaje: - Moje motto brzmi: sukcesem nauczyciela nie jest mistrzostwo z najlepszymi, ale zadowolenie i chęć uczestnictwa w zajęciach tych słabszych uczniów.

Bijmy im brawo

Dzięki takiemu podejściu udaje się jej rozkochać w sporcie i chłopców, i dziewczęta. - Zawsze były osoby bardziej i mniej uzdolnione sportowo, lepiej lub gorzej przyswajające nowe dyscypliny. Tym drugim jako nauczyciele musimy dawać dodatkowe wsparcie. To nie jest łatwe dodać odwagi i wiary w siebie, ale gra jest tego warta - mówi Parchoć.

Marcin Kuryś z Gorzowa Wlkp. podkreśla, że bardzo ważna jest osobowość nauczyciela. O sobie mówi "wuefman". - Oceniajmy zaangażowanie w lekcje i chęci, a nie umiejętności. To, że dziecko jest słabsze, nie znaczy, że ma mieć gorszą ocenę.

Proponuje, by zaczynać od podstaw, np. odbicia oburącz piłki sposobem górnym. I na forum brawami nagradzać, gdy wszystkim uczniom uda się odbić piłkę np. 20 razy. W końcu na nie zasłużyli/ - Może ci najlepsi będą się trochę nudzić, ale z pewnością da się zaangażować wszystkich.

Marek Michalak, Rzecznik Praw dziecka pisał we wrześniu do MEN: "Ci, którzy są mniej sprawni fizycznie obawiają się, że staną się obiektem drwin ze strony rówieśników. Uczeń niewłaściwie oceniany nie lubi zajęć wychowania fizycznego, nie chce ćwiczyć, unika lekcji. To sprawia, że jest coraz mniej sprawny ruchowo, a tym samym postrzega siebie jako gorszego od innych, zaś zaniżona samoocena rzutuje na jego postawę także w innych sferach życia".

Sport jest dla ludzi odważnych

Nie jestem ofermą

Negatywne, czasem nawet obraźliwe komentarze zostają w głowach na bardzo długo. Mateusz Górny operator i maratończyk, dziś zapalony sportowiec, wspomina szkołę kiepsko: - Teraz nikt mnie nie ocenia i nie mówi przy całej klasie, że jestem ofermą, bo np. nie potrafię stanąć na głowie.

Wielu dorosłych nawet po latach pamięta, że gdy nauczyciel kazał dzielić się na zespoły do gry w piłkę czy siatkówkę, byli wybierani jako ostatni lub w przypadku piłki nożnej słyszeli: "to ty staniesz na bramce". - To niewiarygodnie obniżało poczucie wartości, a przecież wystarczyłoby, żeby nauczyciel sam podzielił grupę albo żebyśmy losowali, kto z kim zagra - wspominają.

Joanna Parchoć zauważa, że niestety często to osoby sprawne naśmiewają się z tych mniej usportowionych. - Jako nauczyciel nie mogę na to pozwolić. Nie mogę dopuścić do sytuacji, w której ktoś w siebie zwątpi, bo od tego już tylko krok do poddania się i wybrania łatwiejszej drogi, czyli zwolnienia z wf-u.

A tych niestety w polskich szkołach przybywa. W 2009 r. w polskich podstawówkach zwolnienia z lekcji WF miało tylko 7,5 proc. uczniów - dziś to już ponad 19 proc. W tym samym czasie w gimnazjach ten odsetek wzrósł z 19 do 23, a w szkołach ponad gimnazjalnych z 24 do 36.

Jak zatrzymać dzieciaki i młodzież na lekcjach? Nauczyciele, którzy wyleczyli swoje szkoły z plagi zwolnień, stawiają oceny nie za sprawność, lecz za zaangażowanie w wykonywane ćwiczenia. Zwłaszcza, że dzieci rozwijają się w różnym tempie - nie każdy szybko zdobywa siłę potrzebną np. by daleko rzucić piłką lekarską.

Niektórzy nauczyciele nawet gwarantują uczniom, że wszyscy ze stuprocentową frekwencją będą mieli piątki z wf-u.

Lekcje WF-u bez ocen?

Bez rodziców to się nie uda

- Warto zadawać dodatkowe ćwiczenia, które uczeń wykonuje w domu i w specjalnej tabeli postępów sprawdza, jak poprawiają się jego gibkość, szybkość i siła - mówi Parchoć. - Tylko trzeba mieć w tym wsparcie rodziców, którzy czasem zapominają, jakie korzyści przynosi sprawność fizyczna w życiu młodego człowieka.

Zaledwie 11 proc. rodziców deklaruje, że rozmawia z WF-istami jak z innymi nauczycielami, pozostali wykazują stosunkowo lekceważące podejście do tego przedmiotu.

Iwona Siembida, nauczycielka z Prudnika zauważa, że dzieci w domach ruszają się bardzo mało. - Uczę pierwszą klasę i widzę, że nawet proste ćwiczenia sprawiają dzieciom trudność. Czasem się zastanawiam, czy kiedykolwiek grały w piłkę, biegały. Proste zabawy dziecięce nie są im w ogóle znane, nie mówiąc o skakance, czy grze w zbijanego. A przecież nie możemy wymagać od dziecka, które nie potrafi przejść po wąskiej kładce lub złapać piłki, aby zgrabnym ruchem narysowało szlaczek lub napisało swoje imię.

Dlatego Siembida ze swoimi uczniami prowadzi gry i zabawy ruchowe oraz tańczy.

Poszerzenie lekcji wf i zajęć sportowych właśnie o rzeczy popularne zwiększa szansę na wysoką frekwencję. Bo skoro nastolatki chcą w domu np. na dywanie przed ekranem ćwiczyć z Anną Lewandowską czy Ewą Chodakowską, czemu nie miałyby tego robić też w szkole?

Kiedy do szkół weszli kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli, dowiedzieli się od uczniów, że lekcje nie są interesujące, a niemal połowie pytanych nie podoba się, że nauczyciele preferują gimnastykę i gry zespołowe. A uczniowie chcieliby czegoś innego: tańca, aerobiku, jazdy na łyżwach i rolkach, pływania, aktywnej turystyki, biegania.

We wrześniu na inauguracji nowej edycji programu "WF z klasą" Joanna Kluzik-Rostkowska mówiła: - Uważam za bezwzględnie ważne to, żeby młody człowiek znalazł w uprawianiu sportu to, co lubi. Wszystko jedno, czym to jest, ponieważ to później zostaje na całe życie.

Druga edycja programu WF z Klasą trwa

WF z Klasą to program adresowany do nauczycieli i nauczycielek wychowania fizycznego. Działania prowadzone są przez Fundację Centrum Edukacji Obywatelskiej, we współpracy z "Gazetą Wyborczą" i portalem Sport.pl, ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wspieramy nauczycieli w opracowaniu innowacyjnych programów zajęć sportowych i pokazujemy, że mądrze prowadzony WF może być przyjemnością dla każdego. Kładziemy szczególny nacisk na zdrowy tryb życia, fair play, aktywizację uczniów mniej sprawnych oraz równe traktowanie chłopców i dziewcząt. II edycja programu WF z Klasą rozpoczęła się we wrześniu i potrwa przez cały rok szkolny 2014/2015. Więcej informacji na stronie www.wfzklasa.pl

Komentarze (82)
Zadanie na piątkę? Przeskoczyć siebie
Zaloguj się
  • tomek693

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież w każdej szkole muszą być podane jasne kryteria oceny z każdego przedmiotu. Z WF wchodzą w nie m. inn.:umiejetności z zakresu programu nauczania, czyli
    - technika wykonywania ćwiczeń z gimnastyki, wybrane elementy gier zespołowych, lekkiej atletyki i pływania(gdzie takie zajęcia są prowadzone),sprawnosc ogólna w zakresie siły, szybkości, wytrzymałości skoczności, wiedza z zakresu programu nauczanie, np zasady gier, zasady bhp,fair-play. Oceniając powyższe skladowe sprawności nauczyciel ma przestrzegać tabel sprawności w danym wieku dzieci i mlodzieży. Np uczennica w danym wieku powinna dosiegnać reka w skoku do góry od ..do... to jest podstawą oceny z WF

  • zmora_upiora

    Oceniono 16 razy 16

    Nienawidziłam wf, na każdej niemal lekcji graliśmy w siatkówkę, w której byłam fatalna. Za to ze skakania przez kozła, skrzynię, przewrotów, stania na rękawach czy na głowie byłam najlepsza w klasie, tyle, że to akurat ćwiczyliśmy na może 3 lekcjach w ciągu roku. Każdy jest w czymś lepszy w w czymś gorszy, problemem jest zbyt mała różnorodność zajęć na wf.

  • catzy

    Oceniono 41 razy 11

    Zanim nazwiecie kogoś ofermą, poczytajcie.
    Szacuje się, że 6% populacji dzieci jest dotkniętych dyspraksją (niektóre źródła podają 10%)
    Oznacza to, że w każdej klasie może być 2-3 dzieci z tym zaburzeniem (a nawet więcej). Brakuje specjalistów i testów, które pomagałyby w diagnozowaniu tej przypadłości. Można się nie wiem jak starać, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Nigdy nie będą mieć doskonałej koordynacji wzrokowo-ruchowej, czy dobrze rozwiniętego zmysłu równowagi. Zawsze na lekcjach w-f będą wypadać słabo. To tak jakby stawiać niedosłyszącemu dziecku jedynki za "fałszowanie" na lekcjach muzyki lub niedowidzącemu za słabe rysunki na plastyce :/ Nie wszyscy mamy takie same możliwości. Nauczmy się wreszcie, nie mierzyć innych własną miarą. Jesteśmy różni, bądźmy tolerancyjni.
    Trzeba promować ruch, ale lekcje w-f często są traumą dla mniej sprawnych dzieci, czasem wystarczą niewielkie zmiany aby to poprawić.

  • yoric

    Oceniono 78 razy -26

    Tak jest, dalej promujcie p..wactwo i bycie ofermą.
    Biedne dziecko zasapie się i spoci.
    Nie powinno mieć niższej oceny, bo nie potrafi 10m przebiec, chyba że po hamburgera.
    Ale jak nie potrafi napisać zdania bez błędu, albo policzyć zadania, to powinno?
    Potem będziemy mieli całe społeczeństwo takich otyłych ci... jak Amerykanie.

  • mimi9930

    Oceniono 71 razy -23

    to ofermy są, a jeżeli rodzice sie nad własnymi dziecmi użalają, to jest ich winą, że dziecko jest wyśmiewane, nie nauczyciel. Nie zwalajcie winy na wuefistó, błagam!!!!
    W naszej szkole chłopcy sie wstydzili, jeżeli nie byli wystarczająco dobrzy w sporcie, dziewczęta rzadko zwalniały się z lekcji wf, bo to tez był wstyd.
    poa tym było fajnie pobiegać, porzucać sobie piłką lekarska, pobiegać na 1000 metrów, zrobić rozgrzewkę w pięknych okolicznościach przyrody.
    Nie rozpieszczajcie, błagam Was, własnych dzieci, bo będą OFERMAMI do końca życia!!! i slusznie!

  • hellyspring

    Oceniono 62 razy 44

    A dodac moge jeszcze przyklad, ze kolezanka w 5 klasie podczas (obowiazkowego i ocenianego za styl, szybkosc i jeszcze jakies poboczne aspekty) skoku przez kozla (kto i po co to w ogole wymyslil ??) zwichnela noge i do konca liceum miala tak potworna traume, ze plakala na sama wiesc, ze ''na nastepnych zajeciach skaczemy'' (tak sie zlozylo, ze uczeszczalysmy do jednej klasy w podstawowce i LO).

    Nie bylo zmiluj. Albo skaczesz, albo pala, ale jak skoczysz, to i tak pala, bo przeciez nie umiesz.

  • a.k.traper

    Oceniono 29 razy 3

    Dziwne materii pomieszanie, szkoła ma nauczać i oceniać postępy oraz określać zdolność i pracowitość ucznia, stąd te sprawdziany z różnych przedmiotów, w podstawówce nie bardzo mnie pociągały rysunki i muzyka, ale w średniej szkole rysunek techniczny już tak, na gitarze, flecie i "organce" nauczyłem się grać sam, co do WF to mieliśmy farta do nauczyciela bo głównym jego tematem było nauczenie i koordynowanie różnych przewrotów, skoków i rozciągań, gra w siatkę lub kosza to kwadrans na koniec lekcji, w nożną rzadko grywaliśmy mimo, że był trenerem piłkarskim, kto chciał chodził na SKS i tam się grywało albo do szkółki piłkarskiej, w średniej grałem wyczynowo w ręczną ale na WF-ie ćwiczyliśmy nadal przewroty, podciągania i skoki, czasem jakiś bieg i tak powinno być, nauczyciel u którego uczniowie nie potrafią wykonać przewrotu w przó, tył czy przerzutu bokiem powinni zaniechać zajęć z WF, szkoda czasu i pieniędzy.
    Dziwne, że dziewczęta unikają takich ćwiczeń ale gdy tylko posłyszą muzykę mogą podrygiwać całą noc bez żadnego sensu, bo czym innym jest taniec i do tego taki, który można określić jako taniec.
    Nie chodzę na siłownię bo nie lubię tych klimatów, wolę kilkukilometrowy szybki marsz czy pływanie, rower ,kajak, narty biegówki i łyżwy:)))
    Dodam, że służąc z poboru w wojsku w jednostce bojowej spotkałem wielu młodych ludzi o różnym stopniu sprawności ale po miesiącu już te różnice były mało zauważalne, no chyba że pływanie lub jakieś wyjątkowe umiejętności.
    I niech mi nikt kitu nie wciska, że programy w TV służą jakiemuś rozwojowi, dziewczyny i kobiety interesują te kilogramy i muzyczka, bo jest fajnie, makijaż nie spływa, pazurki się nie łamią i pod prysznicem można być ile się chce a potem jakiś serialik i czekoladka:))) Widziałem to wielokrotnie więc mi kitu nie wciskajcie, ja smukły juz nie jestem ale sklerozy też nie mam ani też zdolności myslenia nie brakuje:)))

  • anurma5

    Oceniono 59 razy 51

    Fajnie, że wuefiści w końcu zaczęli myśleć. Szkoda tylko, że tak późno. Dla mnie na przykład za późno o 20 lat.

  • pandzl

    Oceniono 45 razy 7

    Po co w ogóle gadać na ten temat. Ja nie lubiłem plastyki a byłem oceniany za to jak rysuję. Życie czasami ktoś jest kiepski z wf a czasami z matmy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Organizator WF z Klasą:

Program współfinansowany przez: