WF z klasą. Kocha, lubi, nie ćwiczy

Na proste pytanie: czy lubisz lekcje WF, 82 proc. odpowiada TAK, a 18 proc. NIE. Ale ten miód na nasze serca rozlewa się nierówno, bo sympatię wyraża znacznie więcej uczniów niż uczennic. Co czwarta dziewczynka WF nie lubi! - takie wyniki przynosi sondaż Centrum Edukacji Obywatelskiej przeprowadzony w ramach kampanii ?WF z klasą? przez PBS*.
Przebieg akcji śledź w specjalnym serwisie Sport.pl/WF z klasą

Miłość do WF słabnie też wraz z wiekiem. Nie lubi go tylko 8 proc. uczniów podstawówek (w klasie VI), ale już 22 proc. w gimnazjach i 25 proc. w szkołach ponadgimnazjalnych. A przecież lubić może i powinien każdy i każda.

Zajrzeliśmy do uczniowskiego serca głębiej, pytając o skojarzenia z WF. Wygrały zabawa (78 proc. wskazań), przyjemność (66 proc.) i współpraca (69 proc.) przed rywalizacją (61 proc.). Negatywy były rzadsze: nuda (20 proc.), obawa (10 proc.), wstyd i upokorzenie (po 6 proc.). Ale znowu: WF gorzej kojarzy się dziewczynom oraz uczniom starszym (zobacz wykres).

W ankiecie przeprowadzonej w programie "WF z klasą" - na którą odpowiedziało aż 36,5 tys.! uczniów/ennic - małe dzieci pisały: Na WF lubię się ruszać i bawić; Są różne ćwiczenia; Można się wybiegać; Odpocznę sobie od innych lekcji. Jeżeli coś nie pasuje, to: Za mało zabawy, Nie lubię zadań "kto pierwszy "

W gimnazjach i liceach jest więcej narzekania: Nauczyciel kiepski i w dodatku niemiły, Nie ma pryszniców, Mamy WF z chłopakami, którzy się z nas nabijają, nauczyciele nie reagują, Dziewczyny mówią, że jestem za wolna, wybierają mnie na końcu, a gdy przegrywamy, to jadą po mnie!, Po co ten WF jest oceniany?

No właśnie. W sondażu sprawdziliśmy, jaki jest wpływ ocen. Okazało się, że ogromny. Wśród tych, którzy mieli na ostatnim świadectwie 1, 2 lub 3, przyjemność odczuwa tylko 30 proc., a nudę aż 47 proc., a u prymusów - przyjemność sięga 86 proc. a nuda spada do 11!

To się powtarza: uczeń źle oceniony nie lubi WF, nie chce ćwiczyć, unika zajęć. Oczywiście, jest mniej sprawny/a, sam/a to przyznaje w innym pytaniu, ale kiepska ocena umacnia obraz siebie jako "ciamajdy" i może stygmatyzować na całe życie. W szkole naszych marzeń uczniowie mniej sprawni lubiliby WF co najmniej tak jak inni, mając poczucie, że nadrabiają braki w kondycji czy gubią zbędne kilogramy.

Plaga zwolnień?

Połowa twierdzi, że opuszcza WF tylko wtedy, gdy jest naprawdę chora, ale aż 37 proc. prosi rodziców o zwolnienie, gdy jest zaziębiony/a lub gorzej się czuje. I znowu - z tej miękkiej formy unikania WF korzysta aż połowa dziewcząt, dwa razy więcej niż chłopców! Tylko 6 proc. przyznało się, że jak tylko może, stara się unikać WF, ale w liceach/technikach - już 11 proc.

Niewesoły wynik przyniosło pytanie, czy skorzystał/abyś z całorocznego zwolnienia, gdybyś miał/a taką możliwość. TAK - odpowiedział co piąty chłopak i prawie do trzecia dziewczyna. W podstawówce o ucieczce marzy tylko 12 proc., ale w gimnazjum i liceum - już 31 proc. Kolejny raz wyszczerzyły kły złe stopnie - zawinęłoby się dwie trzecie tych, którzy mieli na świadectwie mniej niż cztery.

Skąd ta chęć ucieczki? Najczęściej uznawano, że inni uciekają, bo nie chce im się ruszać (81 proc.) oraz - co niepokojące - wstydzą się, że są mniej sprawni/e (50 proc.) i koleżanki/koledzy śmieją się z nich, gdy ćwiczą (31 proc.). Ponadto aż 30 proc. tłumaczy, że nie ma się jak umyć i brzydko się pachnie. Aż? I tak mało, skoro natryski są w jednej trzeciej szkół, a i tam korzysta się z nich z rzadka. Mycie się po WF nie jest polską normą.

Wiadomo, że w szatniach (np. w wojsku) dochodzi czasem do mobbingu - naśmiewania się, poniżania, bicia. Sondaż potwierdził, że i w szkołach się to zdarza: aż 20 proc. chłopców (i 9 proc. dziewcząt) twierdzi, że powodem unikania WF są obawy, że coś przykrego spotka ich w szatni.

Dziewczynki akcentują inne powody ucieczki od WF: uczą się do klasówek i odrabiają prace domowe (34 proc.) oraz WF psuje fryzurę i makijaż (27 proc.). Zwłaszcza że nie ma gdzie umyć i wysuszyć włosów.

Ta presja na osiągnięcia i kucie do sprawdzianów rośnie w piorunującym tempie - w liceach i technikach blisko połowa uważa, że młodzi unikają WF po to, by się douczyć.

Co się dzieje na WF-ie?

W kółko gramy w piłkę, piszą w ankietach. "Na każdej lub prawie każdej lekcji" gry zespołowe ma 73 proc. dziewcząt i aż 83 proc. chłopców. Poza tym jest gimnastyka (częściej u dziewczyn - 50 proc. do 38 proc. chłopców) i biegi (30 do 26 proc.). Inne sporty - rzadko, a jeśli już to dla dziewczyn: fitness, tenis, ping-pong, badminton oraz śladowo taniec. Pływanie - minimum raz w tygodniu ma 7 proc. badanych, raz w miesiącu - 16 proc.

Salę gimnastyczną ma 90 proc. szkół, boisko - 57 proc., ale 43 proc. badanych skarży się, że na WF czasem lub często jest tłok, 31 proc. narzeka, że zimno, 26 proc., że brudno, 21 proc. że brakuje sprzętu, tyle samo że lekcje są odwoływane.

Dobrze wykorzystywanych jest 2600 zbudowanych w Polsce "orlików". Nie ma "orlika" w okolicy tylko 17 proc. badanych, a jeśli jest, to nigdy nie skorzystało z niego tylko 14 proc. Młodzi hasają po "orlikach" w równym stopniu na WF co w czasie wolnym z kolegami!

Poza WF szkoła pogrąża się w bezruchu. Możemy tylko pomarzyć o amerykańskiej kampanii "Let's move" (której twarzą jest Michelle Obama), gdzie dzieciaki grają przed zajęciami w piłkę, na przerwach np. przeciągają linę, a na wszystkich lekcjach robią przerwę na gimnastykę. U nas nauczycielską ambicją jest, żeby "nie latali po korytarzu". Czy w czasie lekcji macie przerwę na gimnastykę? Owszem - odpowiada 2 proc. badanych.

Tylko 22 proc. uznało, że inni (niż pan/i od WF) nauczyciele są wysportowani, a jeszcze mniej (15 proc.) zauważyło, że ćwiczą w czasie imprez sportowych w szkole. Zamiast dać dobry przykład 85 proc. po prostu sobie patrzy.

Nie tylko przed ekranem

Badane osoby mogły zaliczyć się do jednej z pięciu kategorii. Aż 29 proc. z pasją uprawia sport, a 32 proc. lubi ruch i wysiłek fizyczny. 30 proc. czasem lubi się poruszać. Do lenistwa (wolę posiedzieć w domu niż iść się poruszać) przyznaje się 7 proc. Nie znosi się ruszać, pocić, męczyć - 2 proc.

Czyli nieźle, ale potwierdza się "męskość sportu", bo więcej jest "pasjonatów" niż "pasjonatek". A także "przemijanie z wiatrem", czytaj - z wiekiem: w podstawówce sportową pasję deklaruje - 38 proc., w ponadgimnazjalnej - już tylko 22 proc.

Kiepska pociecha, że "przemijanie z wiekiem" nie jest polską specyfiką. W fińskim programie "Szkoła w ruchu" (podobnym do "WF z klasą") dążą do tego, by młodzi ruszali się minimum godzinę dziennie. Na razie w ich dziewięcioletniej podstawówce robi tak połowa dzieci, ale potem - trzy razy mniej.

Sport staje do walki z ekranem. Na pytanie, czym zajmujesz się w czasie wolnym, 57 proc. wskazało internet i portale społecznościowe, ale uprawianie sportu było na drugim miejscu - 45 proc., przed spacerami, telewizją i grami komputerowymi.

Czas wolny ma płeć kulturową, czyli gender. Chłopcy dwa razy częściej uprawiają sport i sześć razy częściej (!) grają na komputerze, a dziewczynki dwa razy częściej spacerują, telefonują i SMS-ują, chodzą do kina i teatru oraz trzy razy częściej do centrum handlowego.

Z innego pytania wiemy, że chłopcy (65 proc.) znacznie częściej niż dziewczynki (45 proc.) uczestniczą w dodatkowych zajęciach sportowych w szkole lub - częściej - poza szkołą. Uwaga! Te zajęcia są aż w 43 proc. płatne.

Styl życia zmienia się wraz z wiekiem. Młodzież z ponadgimnazjalnej w porównaniu z podstawówką: dwa razy częściej używa internetu, rozmawia i SMS-uje oraz sześć razy częściej imprezuje... Ma na to czas, bo rzadziej ogląda telewizję i gra na komputerze, a także, niestety, mniej osób uprawia sport: w podstawówce - 55 proc., w gimnazjum - 44 proc., a w ponadgimnazjalnej - już tylko 36 proc. Na studiach popadamy w coraz większą gnuśność. A potem to już sami państwo wiecie.

Rower nie ma gender

A poza WF? Wśród kilkunastu dyscyplin hitem obu płci jest dwukołowiec: w ostatnim roku jeździło na rowerze 79 proc. dziewcząt i 73 proc. chłopców. Nie widać też, by gender miało pływanie, bieganie, siatkówka i turystyka.

Sportem dziewcząt są wrotki, fitness i aerobik oraz przede wszystkim taniec. Chłopcy jak jeden mąż (74 proc.) rżną w piłkę nożną. Męska jest też koszykówka, sporty walki i siłownia.

U starszej młodzieży akcent przesuwa się na sporty indywidualne: bieganie, siłownia, fitness, a z grupowych trzyma się tylko siatkówka.

Dlaczego uprawiasz sport? Trzy czwarte wybrało najlepszą możliwą odpowiedź: bo lubię. Połowa robi to też dla zdrowia, prawie połowa - dla urody, jedna trzecia - bo to sposób na spędzanie czasu z przyjaciółmi.

Męski wzorzec silniej akcentuje przyjemność i ambicje - uwaga! - co czwarty chłopak chce zostać w przyszłości zawodowym sportowcem (zapewne większość planuje grę w Borussii Dortmund). U dziewcząt króluje inny powód: żeby mieć ładną sylwetkę (58 proc. wskazań). Motyw urody nabiera zresztą znaczenia wraz z wiekiem także u chłopców, podobnie jak inny powód - odreagowanie stresu.

Sport przestaje być radosną, grupową aktywnością, a staje się narzędziem do poprawiania urody i odreagowywania kosztów nauki i życia w ogóle.

Trzy czwarte badanych uważa, że w ich szkole WF to ważny przedmiot. Dopytaliśmy. Większość wyjaśniła, że ma na myśli zarówno WF chłopców, jak i dziewcząt. Ale co czwarty chłopak uznał, że ważny jest tylko WF dla chłopców. No cóż

Nauczyciele WF są lepsi!

Wielu nauczycieli/lek WF skarży się, że są w szkole traktowani/e jako nauczyciele drugiej kategorii. Sondaż pokazuje, że reakcje podopiecznych nie są takie złe. Wręcz odwrotnie. Kocham panią Dorotkę! - takich wyznań w ankiecie "WF z klasą" było dużo, zwłaszcza w podstawówce.

Porównanie z innymi nauczycielami też wychodzi na plus: nauczyciele/lki WF są bardziej lubiani/e (tak uważa aż 42 proc., że mniej - twierdzi tylko 12 proc.; reszta nie widzi różnic), pasjonują się swoim przedmiotem (39 proc. - uważa, że bardziej, 9 proc. - że mniej), potrafią motywować uczniów (39 do 15 proc.), są szanowani/e przez uczniów (33 do 10 proc.), prowadzą ciekawe lekcje (30 do 15 proc.).

Jedno budzi wątpliwość: tylko 36 nauczycieli i 43 proc. nauczycielek WF ćwiczy razem z nami - donoszą młodzi.

Byłeś kiedyś na meczu, na którym brawa są zabronione?

Więcej o: