WF z Klasą. Chcę być piękny i pachnący, więc nie ćwiczę

Czy wiecie, że dobrą wymówką, by nie ćwiczyć na WF-ie stały się ostatnio problemy z higieną? Bo prysznice w szkołach owszem są, ale często zamknięte. A jeśli akurat nie, to młodych zżera wstyd, by z nich korzystać. Zresztą spróbujcie się wykąpać w czasie krótkiej przerwy.


Nie ćwiczę, bo nie chcę śmierdzieć - mówi z rozbrajającą szczerością Aśka, gimnazjalistka z Poznania. - WF mam zwykle w środku lekcji, kiedyś miałam nawet na pierwszej godzinie. Może i chętnie pograłabym od rana w siatkówkę, ale nie bez prysznica. A jak go wziąć, kiedy potem mamy pięcio-, maksymalnie dziesięciominutową przerwę? I potem jeszcze dostanę uwagę za spóźnienie na lekcję.

Aśka jest jedną z uczennic, które wybłagały u rodziców zwolnienie z WF. Takich jak ona stale przybywa - im starsi uczniowie tym niećwiczących więcej. Z ubiegłorocznego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w szkołach ponadgimnazjalnych w zajęciach nie uczestniczy już 40 proc. uczniów. W rozmowach na ten temat - o dziwo - wielu z nich tak jak Aśka zasłania się właśnie higieną.

Prysznice są, ale co dalej

Nauczyciele, z którymi o tym rozmawiamy zwykle mówią krótko: "prysznice w szkole są - chcą to korzystają, nie chcą to nie. Nie da się tak ułożyć planu, żeby wszyscy mieli WFna ostatniej lekcji".

Ale to, co przeszkadza obu płciom - nawet, gdy prysznice w szkole rzeczywiście są - to wstyd. Na forach internetowych dla nastolatków jak refren wracają pytania o to, czy kąpać się w bieliźnie, czy nago. Wychodzą kompleksy i obawy przed tym, że ktoś zbyt intensywnie mógłby się przyglądać naszemu ciału. I zarzuty, że nasze prysznice nie wyglądają jak w zachodnich filmach. Nie ma kotar, czy rozdzielających je ścianek, miejsca by schować ciuchy, zostawić ręcznik. Jest za to sporo miejsca właśnie na wstyd, a niekiedy również niewybredne żarty.

Mówi o sobie "facet od fikołków", a rozruszał całą szkołę

Jeden z gimnazjalistów, który przez kilka lat mieszkał w Szwecji tak pisze na forum dla rówieśników: "Prysznic po WF-ie w szwedzkich szkołach jest normą, a nawet obowiązkiem. W Polsce wszyscy się dziwili, że biorę prysznic. Pytali, czy się nie wstydzę. A ja odpowiadałem, że każdy ma taką samą biologię i nie ma czego. I przynajmniej na lekcji w szwedzkich szkołach nie śmierdzi potem."

Czego tu się wstydzić?

Tak, problemy z higieną po WF-ie zgłaszają też chłopcy. - To nie jest tak, że tylko dziewczynom zależy dziś na tym, żeby być świeżymi i pachnącymi - mówi Marcin, nauczyciel z Gorzowa Wielkopolskiego - Powiedziałbym nawet, że chłopcy chętniej korzystają ze szkolnych pryszniców. Oni nie marudzą, że 10 minut to za mało. I mniej się wstydzą - uważa.

Zgadza się z nim Mateusz, licealista z Mazowsza. - Oglądam trochę amerykańskich filmów czy seriali dla młodzieży, tam motyw prysznica po lekcji jest czymś normalnym. Nie wiem, czemu to u nas wciąż temat tabu.

Wakacje w pełni, ale nie wakacje od sportu. Masz zadanie domowe... z WF-u

W szkole Mateusza samorząd uczniowski zbierał podpisy, by przekonać dyrekcję, że remont szatni jest dla nich priorytetowym problemem. - Dyrektorka nie wierzyła dziewczynom, uwierzyła dopiero jak zaangażowali się chłopcy. Pół szkoły było obwieszone plakatami w stylu 'Nie chcemy śmierdzieć' - wspomina Mateusz.

Dołącz do II edycji WF-u z Klasą. Trwa rekrutacja!

Jak się okazuje jednak tematem tabu prysznic jest nie tylko w Polsce. W "Chicago Tribune" ukazał się obszerny artykuł, w którym dziennikarze przekonywali, że dla dzisiejszych nastolatków niczym dziwnym nie jest patrzenie na koleżankę w ciąży, robienie sobie kolczyków w różnych dziwnych miejscach, ale wielkim problemem jest właśnie prysznic po lekcjach. Bierze się to nie z obawy przed pokazaniem kawałka nagiej piersi, a oceną: "jak to nie masz kaloryfera na brzuchu", "jak możesz mieć ten straszny celullit". Problem jest podobny u obu płci.

Jak wygląda WF w Słowiku? Śpiewająco!

Wszyscy chcą być piękni

Anna, nauczycielka z Poznania z dziesięcioletnim stażem. - Mam dużo zrozumienia dla dziewczyn, też kiedyś byłam w ich wieku. Człowiek chce ładnie wyglądać, nie ma w tym nic złego. Z moimi klasami staram się iść na taki układ, że intensywność zajęć próbuję na tyle na ile się da, dopasować do godziny, na której mamy lekcje. Na pierwszej nigdy nie gramy w koszykówkę. Jest trochę gimnastyki, a ostatnio zrobiłam kurs instruktora jogi i zarażam tą pasją dziewczyny. 

Anna zapewnia, że o higienie z uczennicami też sporo rozmawia. - Np. że lepiej użyć antyperspitantu niż opryskać się chmurą perfum, co dziewczynom w tym wieku czasem się zdarza. Wszyscy wiemy, jaki efekt przynosi połączenie perfum z potem. Przypominam im, bez złośliwości, że gruba warstwa pudru nie pomaga skórze oddychać. Wiem, że chcą zakryć młodzieńczy trądzik, ale na boisku to naprawdę nie ma sensu. Dbam też bardzo o to, by w łazienkach przy szatni było mydło. Wiem, to nie moja robota, ale naprawdę zależy mi, żeby moje uczennice miały jak najmniej wymówek przed ćwiczeniem - podkreśla nauczycielka.



Chęci to nie wszystko

Ale choć w większości szkół usłyszymy, ze robią co mogą, by dzieci mogły zadbać o swoją higienę, to w praktyce jest różnie. Główny inspektor sanitarny sprawdził ponad 45 tys. szkół w całej Polsce - i faktycznie warunki w nich są coraz lepsze, ale nie brakuje też przypadków, gdzie np. w ogóle nie ma ciepłej wody, o prysznicach można co najwyżej marzyć. 

Ponad tysiąc placówek nie stwarza warunków do utrzymania higieny osobistej. Brakuje mydła w dozownikach, suszarek lub ręczników papierowych oraz samego papieru toaletowego. Aż 655 szkół nie zapewnia właściwego stanu urządzeń sanitarnych, a w kilku nie ma toalet w budynku

Z tego samego raportu wnika, że 30 proc. placówek nie zapewnia dzieciom i młodzieży możliwości pozostawiane pomocy edukacyjnych w szkole. Nie ma szafek - nie ma miejsca na zostawienie ręcznika czy płynu do kąpieli.

Druga edycja programu WF z Klasą trwa

WF z Klasą to program adresowany do nauczycieli i nauczycielek wychowania fizycznego. Działania prowadzone są przez Fundację Centrum Edukacji

Obywatelskiej, we współpracy z "Gazetą Wyborczą" i portalem Sport.pl, ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. 

Wspieramy nauczycieli w opracowaniu innowacyjnych programów zajęć sportowych i pokazujemy, że mądrze prowadzony WF może być przyjemnością dla każdego. Kładziemy szczególny nacisk na zdrowy tryb życia, fair play, aktywizację uczniów mniej sprawnych oraz równe traktowanie chłopców i dziewcząt. 

II edycja programu WF z Klasą rozpoczęła się we wrześniu i potrwa przez cały rok szkolny 2014/2015. Więcej informacji na stronie www.wfzklasa.pl

Największym problemem polskiego WF-u jest?
Dbanie o higienę. Brak możliwości skorzystania z prysznica po zajęciach.
17%
851 głosów
Nierówne traktowanie dziewcząt i chłopców. Potrzeby tych pierwszych nie są brane pod uwagę przy planowaniu lekcji.
4%
184 głosów
Zajęcia na macie - macie piłkę i grajcie, czyli brak zaangażowania nauczycieli w prowadzenie zajęć
15%
757 głosów
Prowadzenie zajęć w klasach I-III. Nauczycielom nauczania początkowego brakuje wiedzy na temat metodyki zajęć.
5%
244 głosów
Ocena. Taki przedmiot nie powinien być poddany ocenie. Jeśli już uczeń ma być oceniany to za indywiudalny postęp.
16%
783 głosów
Lekceważenie przez rodziców WF-u. Niedocenianie przez nich istoty ruchu w poprawnym rozwoju ich dzieci.
10%
485 głosów
Nagminne zwalnianie bez większego powodu uczniów z zajęć.
17%
946 głosów
Wyśmiewanie osób mniej sprawnych przez innych uczniów.
16%
800 głosów
Więcej o: