Ruch ważny jak czytanie

W pierwszych latach szkoły ruch powinien być równie ważny jak nauka czytania i pisania czy matematyki. Można zresztą łatwo te obszary łączyć: np. grając w króla, równocześnie uczyć liter, a w czasie berka po liniach powtarzać zasady geometrii.


Justyna Suchecka: Interesują Cię tematy związane z edukacją? Lubisz o nich czytać i dyskutować? Zapraszam na mój profil na Facebooku!



W drugiej edycji programu WF z Klasą organizatorzy silny nacisk kładą na poprawę jakości zajęć dla najmłodszych. Tylko w kilku procentach szkół podstawowych zajęcia sportowe z najmłodszymi uczniami, czyli tymi z klas I-III, prowadzą nauczyciele wychowania fizycznego. W minionym roku szkolnym takie rozwiązanie wybrało tylko 8 proc. podstawówek. Ale to wcale nie musi oznaczać, że WF prowadzony przez nauczycieli nazywanych czasem "tymi od wszystkiego", a więc wczesnoszkolnych, będzie gorszy. Kluczem jest odpowiedni program i chęci.

Siadają w ławkach i zaczynają się kłopoty

Dlaczego to ważne? Ponad 80 proc. dzieci ma płaskostopie, koślawe kolana, krzywy kręgosłup, a do tego coraz więcej cierpi z powodu otyłości i nadwagi. Najwięcej wad postawy powstaje u dzieci w wieku od sześciu do ośmiu lat. Wpływ na to ma siedzący tryb życia. Tymczasem dzieci potrzebują co najmniej godziny ruchu każdego dnia. W najmłodszych klasach podstawówki duża w tym rola nauczycieli. A materiał do pracy mają niezwykle podatny. Nie bez powodu mówi się o najmłodszych uczniach "dzieci w złotym wieku szkolnym". To one z łatwością zdobywają nowe umiejętności. Do tego najczęściej w wieku od sześciu do dziesięciu lat objawiają się talenty sportowe, a wrodzona skłonność do ruchu sprzyja wprowadzaniu do treningu i podejmowaniu systematycznego wysiłku. Ale do zrobienia jest sporo. W 1989 r. 7,5-letni chłopiec potrafił wisieć na drążku na ugiętych ramionach przez 17 sekund. Dziś jego rówieśnik wytrzymuje w takiej pozycji zaledwie siedem sekund. Biega też wolniej - na 600 metrach traci 40 sekund! Według raportu NIK z 2010 r. najmłodsi uczniowie stracili nawet 60 proc. programowych zajęć sportowych. Problem wynikał m.in. z tego, że 40 proc. nauczycieli nie miało możliwości korzystania ze wsparcia doradcy metodycznego wychowania fizycznego, a 27 proc. nauczycieli nauczania zintegrowanego określiło swoje przygotowanie do prowadzenia zajęć ruchowych jako nieodpowiednie.

Żeglarze i murarze

Jak uatrakcyjnić zajęcia dla najmłodszych? Obecnie dużo zależy od samorządów, które mogą dofinansować ponadprogramowe zajęcia. Np. Sopot wprowadził do podstawówek fakultatywne lekcje żeglarstwa - mogą w nich uczestniczyć już sześciolatki. Zajęcia, realizowane we współpracy z sopockimi klubami: UKS Navigo oraz Sopockim Klubem Żeglarskim, finansowane są z budżetu miasta Sopotu. We Wrocławiu z powodzeniem działa program Sprawny Dolnoślązaczek, dzięki któremu w szkołach odbywają się dodatkowe zajęcia na wzór dawnych SKS-ów. W Poznaniu maluchom i ich nauczycielom z pomocą przyszła Unia Europejska i właśnie Akademia Wychowania Fizycznego. Uczelnia zdobyła europejski grant, dzięki któremu jej specjaliści poprowadzili dodatkowe lekcje WF-u w jednej z podstawówek. Dzieci objęte projektem uczestniczyły w czasie semestru w co najmniej pięciu zajęciach dodatkowej aktywności sportowej w tygodniu i jednej godzinie tygodniowo zajęć edukacji żywieniowej. - Te zajęcia różnią się od typowego WF-u. Chodzi w nich przede wszystkim o to, by dzieci polubiły ruch, dzięki większej sprawności uwierzyły w siebie - mówił, inaugurując projekt, jego kierownik prof. Michał Bronikowski. - Kiedyś dzieliliśmy ćwiczenia na skoczne, rzutne, bieżne. Dziś dzieci ćwiczą odpowiedzialność za siebie, za zespół.

Ćwiczenie ciała i geometrii

Specjaliści zamiast klasycznych sportów zespołowych proponują jednak zabawy np. w pająka (zwycięża "mucha", która szybko biega i potrafi zastygnąć bez ruchu) czy ogonki (dzieci mają wetknięte w spodenki szarfy; wygrywa ten, kto zdobędzie ich najwięcej). I bez dodatkowych pieniędzy nauczyciele mogą zdziałać cuda. W unijnym projekcie w Poznaniu wzięło udział ponad sto dzieci z SP nr 12 i klubu sportowego Warta. Ale z jego efektów może skorzystać znacznie więcej osób, bo na podstawie szkolnych doświadczeń pracownicy Zakładu Metodyki Wychowania Fizycznego i Zakładu Higieny poznańskiej AWF opracowali poradnik "Jestem aktywny i jem zdrowo - żyję kolorowo". Jego mocnym punktem są zabawy, które zachęcają do aktywności bez względu na porę roku. Mogą z nich korzystać również rodzice, którzy chcieliby rozruszać dzieci po lekcjach. I tak np. zimą, gdy spadnie śnieg, można się bawić w berka po liniach, a przy okazji ćwiczeń sprawdzać wiedzę z geometrii. Dzieci na śniegu wydeptują figury - kwadraty, prostokąty, trójkąty, trapezy. Na śniegu powstaje zbiór przecinających się linii. Berek goni dzieci, które mogą uciekać, ale tylko po liniach.

Król i nauka liter

Co prawda w rządowym "Naszym elementarzu", z którego uczą się dzieci w 97 proc. polskich szkół, nie ma zbyt wielu nawiązań do ruchu i gimnastyki, ale to nie powinno zniechęcać nauczycieli. W opracowanym dla nich przez MEN poradniku są porady dotyczące ćwiczeń z piłkami, bezpiecznego korzystania z urządzeń na placu zabaw i rozmów o zdrowym odżywianiu oraz o tym, że sport to zdrowie. Ale biorąc pod uwagę potrzeby dzieci - to może być mało. Na szczęście ci, którzy o tym wiedzą, w sieci coraz chętniej dzielą się swoimi sprawdzonymi rozwiązaniami sportowymi. Np. pani Jolanta, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Garnku, zrobiła furorę, opisując na blogu zajęcia sportowe z... krakowiaka. Za pomocą filmów zamieszczonych na YouTube nauczyła swoich uczniów znacznie więcej niż kroków podstawowych. Podpowiedzi można szukać też na Facebooku. Np. na profilu "WF w edukacji wczesnoszkolnej". Jego autorzy przypominają nauczycielom o grach i zabawach, które mogą pamiętać z własnego dzieciństwa. Warto wrócić do gry w kwadraty (rozwija nie tylko mięśnie, ale i pomysłowość), podchodów, gry w klasy, gumę czy po prostu skakania na skakance. Pamiętacie grę w króla, z rzucaniem piłką do kosza? Za każde trafienie zdobywało się jedną literkę do wyrazu "król". Nauczyciele przekonują, że można w ten sposób układać również inne słowa i przy okazji ćwiczeń fizycznych - ćwiczyć opanowane litery.

Zmęczeni? Przerwa

Na tym etapie edukacji nie bez znaczenia są też ćwiczenia śródlekcyjne, które pozwalają odpocząć od nauki. - Jednym z moich ulubionych jest "chwytanie za słówka". Umawiam się z uczniami, że gdy wypowiem jakieś ustalone wcześniej słowo w czasie lekcji, oni wstaną i dwa razy okrążą ławkę - opowiada Alina, nauczycielka i wychowawczyni drugiej klasy w jednej z poznańskich podstawówek. - Gdy już wstaną po takim haśle i się rozluźnią, bierzemy się za kilka prostych ćwiczeń, jak wymachy rąk czy krążenia głową. To nie strata czasu, ale sposób na zwiększenie koncentracji uczniów - dodaje. Ćwiczenia śródlekcyjne zajmują od dwóch do pięciu minut - muszą być łatwe, ale dynamiczne. Powinny być stosowane na każdej lekcji, najlepiej przy otwartych oknach. Na prawdziwych przerwach też można ćwiczyć, zamiast powtarzać uczniom wracające jak refren "nie biegaj". - Skoro chcą biegać, biegam z nimi - mówi Alina. - Raz w tygodniu na długiej przerwie organizujemy międzyklasowe biegi z pałeczkami. Starsi uczniowie wiedzą, że jeden z korytarzy jest wtedy "nasz". Dobrze wprowadzany ruch w najmłodszych klasach ma szanse zaprocentować w przyszłości - niekoniecznie na olimpiadach i mistrzostwach świata, ale z pewnością na lekcjach wychowania fizycznego w starszych klasach. A jest o kogo walczyć. W 2009 r. w polskich podstawówkach zwolnienia z lekcji WF miało tylko 7,5 proc. uczniów - dziś to już ponad 19 proc.

Druga edycja programu WF z Klasą trwa

WF z Klasą to program adresowany do nauczycieli i nauczycielek wychowania fizycznego. Działania prowadzone są przez Fundację Centrum Edukacji

Obywatelskiej, we współpracy z "Gazetą Wyborczą" i portalem Sport.pl, ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. 

Wspieramy nauczycieli w opracowaniu innowacyjnych programów zajęć sportowych i pokazujemy, że mądrze prowadzony WF może być przyjemnością dla każdego. Kładziemy szczególny nacisk na zdrowy tryb życia, fair play, aktywizację uczniów mniej sprawnych oraz równe traktowanie chłopców i dziewcząt. 

II edycja programu WF z Klasą rozpoczęła się we wrześniu i potrwa przez cały rok szkolny 2014/2015. Więcej informacji na stronie www.wfzklasa.pl