Szkoła na dwóch kółkach

50 tys kilometrów, to więcej niż wynosi obwód kuli ziemskiej. A taką odległość pokonali na rowerach uczniowie i pracownicy stołecznej szkoły w ciągu dwóch miesięcy. - Zwolnienia z WF-u? Uchylanie się od sportu? Ten problem znamy tylko z mediów - mówi dyrektor Szkoły Podstawowej nr 154 w Warszawie.
Podjeżdżam rowerem pod warszawską Szkołę Podstawową nr 154. Mimo, iż jest godzina 15-ta mam problem, aby przypiąć swój pojazd, bo zwyczajnie nie ma dla niego miejsca! Jak się miałam dowiedzieć za chwilę, na placu jest umieszczonych 80 stojaków, które umożliwiają zaparkowanie ok. 150 rowerów. Tyle dwukołowców nie widziałam nawet w wiosenny weekend pod warszawskim hipermarketem.

Wszystko to jest zasługą Lokalnej Akcji Sportowej, którą kadra nauczycielska zrealizowała w ramach programu WF z Klasą. Przez dwa miesiące dzieci miały po prostu jeździć na rowerach, a przejechane kilometry wliczano do poszczególnych klasyfikacji. Konkurs przeszedł najśmielsze oczekiwania. Jeździli wszyscy: rodzice, dzieci, pracownicy szkoły. Zaczęło się bardzo niepozornie. - Rodzice dawali nam sygnały, że ich dzieci mają problem ze zdawaniem kursu na kartę rowerową. Postanowiliśmy zatem coś zrobić, aby zwiększyć u dzieci wiedzę na temat ruchu drogowego oraz ich umiejętności jazdy - mówi Krzysztof Łojek, nauczyciel WF-u oraz główny inicjator akcji - miałem dużo szczęścia. Dyrektor szkoły jest również WF-istą, zatem chętnie zaangażował się w organizację.

Zasady były proste. Im więcej kilometrów zjeździsz, tym większe masz szanse na wygraną. Komunikować nadchodzącą akcję zaczęto już na jesieni. - Rozgłaszaliśmy gdzie tylko się dało, że na wiosnę ruszamy z konkursem. Reakcje były bardzo pozytywne. Jeden z rodziców już na początku pomógł nam pozyskać sponsora, który podarował każdemu dziecku w szkole kamizelkę odblaskową - mówi dyrektor szkoły Sylwester Kolibabski.

80 proc dzieci ma wady postawy. Fizjoterapeuci: "To bardzo niepokojące zjawisko"

Każdy ćwiczy jak potrafi

Uczniowie szkoły podstawowej nr 154 żyją sportem już od dawna. Po wejściu na stronę internetową placówki odtwarza się film powitalny, w którym dziewczęta i chłopcy w różnym wieku tańczą i śpiewają. Dyrektor szkoły jest zapalonym rowerzystą. Nauczyciele 154-ki od lat przygotowują dla dzieci aktywne przerwy międzylekcyjne, podczas których dzieci uczestniczą w różnych grach i zabawach zespołowych. Gdy tylko pozwalają na to warunki pogodowe, całe klasy wychodzą na zewnątrz, by na powietrzu korzystać z aktywności. - Problem zwolnień z WF-u znam tylko z mediów. U nas ćwiczą wszyscy - przekonuje dyrektor - swego czasu stał na korytarzu na stałe stół do tenisa stołowego. Musieliśmy go schować, bo chętnych do gry było tak wielu.

Do szkoły uczęszcza obecnie 1057 dzieci. Nikt nie oczekiwał, że w rowerową akcję zaangażują się wszystkie. - W każdej klasie mieliśmy 100 proc frekwencji jeśli chodzi o udział w konkursie - cieszy się pan Krzysztof. Niewątpliwie sprzyjał temu motywujący regulamin konkursu. - Dzieci podzieliśmy na kategorie wiekowe (młodsza kategoria to klasy 1-3 oraz starsza 4-6). Prowadziliśmy klasyfikację indywidualną oraz klasową. Dzięki temu każdy miał poczucie, że może się przyczynić do wygranej całej klasy - mówi nauczyciel.

Konkursem żyła cała szkoła. Rodzice organizowali weekendowe wycieczki dla całej rodziny. Do rywalizacji przystąpili również pracownicy szkoły. - Jeździli nauczyciele, dyrekcja oraz pozostali pracownicy szkolni - chwali się Krzysztof Łojek.

Skaczą bliżej, biegają wolniej. Jak dogonić dzieci sprzed 30 lat?

Pieniądze to nie wszystko

Gdy padł pomysł zorganizowania konkursu, szkoła nie miała zasobów finansowych, które mogłyby pokryć chociażby główne nagrody dla zwycięzców. - Naszym jedynym wkładem był nasz wysiłek, zaangażowanie. Od początku wciągaliśmy do akcji rodziców, staraliśmy się o pozyskanie sponsorów - mówi pan Krzysztof. - Jeśli ktoś od początku zakłada, że czegoś się nie da, to niech nie oczekuje pozytywnych rezultatów. My wierzyliśmy, że to co robimy ma szansę na realizację. - dodaje Sylwester Kolibabski.

Jak się okazało, chętnych do współuczestnictwa było kilku. - Głównym partnerem konkursu była firma Agmar, która oprócz zasponsorowania nagród przygotowała dla nas materiał na płytach CD dotyczący zdrowego stylu życia i żywienia. Ponadto zaangażował się również Lang Team, Główna Inspekcja Transportu Drogowego, Wojsko Polskie, Tele Pizza, Urząd Dzielnicy Białołęka oraz oczywiście rodzice, którzy przynosili odblaski, drobne upominki. Dzięki licznym podarunkom, każde dziecko poczuło się docenione za wkład i wysiłek - mówi nauczyciel WF-u. Z pozyskanych funduszy szkoła zakupiła również mini miasteczko ruchu drogowego, czyli gumowe maty stanowiące imitację ruchu, znaki drogowe, światła. Dzieci mogą regularnie ćwiczyć zasady panujące na drodze. Podczas całej akcji kładziono nacisk również na zakładanie odblaskowych kamizelek oraz kasków.

Rywalizacja na lekcjach WF-u. Źródło agresji czy lekcja pokory?

Ludzka uczciwość nadal w cenie

Jak nauczyciele sprawdzali wyjeżdżone kilometry? - Uczestnicy mogli przekazywać nam informacje na trzy sposoby. Pokazując nam zapisy z aplikacji Endomondo lub z ekranów liczników rowerowych. Trzecia możliwość opierała się wyłącznie na zwykłej, ludzkiej uczciwości. Zawierzaliśmy rodzicom i dzieciom, gdy podawali nam liczbę kilometrów - mówi dyrektor.

- Nie zawiedliśmy się. Nie było naciągania, oszustw. Dzieci przynosiły nam wydrukowane mapki z pokonywanych tras. Rodzice bardzo nas chwalili za takie podejście do sprawy, jako bardzo wychowawcze - cieszy się Krzysztof Łojek.

Zwycięska klasa z kategorii 1-3 przejechała 3096 km, z klas 4-6: 3530 km. Łącznie przez dwa miesiące cała szkoła pokonała około 50 tys kilometrów.

Na konkursie się nie skończyło, uczniowie wciąż licznie przyjeżdżają na rowerach. Szkoła nie zamierza spoczywać na laurach. - Już myślimy o kolejnej akcji. Planujemy zaangażować do uczestnictwa nie tylko naszą placówkę, ale całą dzielnicę. Powinno się udać. Przecież gdy człowiek w coś wierzy, potrafi góry przenosić - mówi z przekonaniem pan Sylwester.

Szkoła chciała zgłosić swój udział w konkursie "Europejska Rowerowa Rywalizacja". Niestety odmówiono im. - Żeby udowodnić liczbę przejechanych kilometrów, zgodnie z regulaminem trzeba każdą wycieczkę rejestrować na Endomondo. Nie każdy uczeń posiada smartfona umożliwiającego zainstalowanie aplikacji. Dla nas to wielka strata. Dla uczniów, wielki zawód - mówi Sylwester Kolibabski.

Białołęcka podstawówka nie zraża się jednak i dalej zamierza promować zdrowy styl życia. - W czasie trwania konkursu wciągnęliśmy do sportu również mniej sprawne dzieci. Jedna z dziewczynek, która na WF-ie nie radzi sobie tak dobrze jak rówieśnicy, przez ostatnie dwa miesiące przejechała ponad 500km na rowerze. To znak, że idziemy w dobrym kierunku - cieszy się Krzysztof Łojek.

Trwają zapisy do III edycji WF-u z Klasą

Akcja wspiera nauczycieli w rozwijaniu kultury fizycznej uczniów i przyczynia się do wypracowania pomysłów na nowoczesne lekcje. 1 września ruszyła druga edycja, która potrwa do 31 sierpnia 2015 roku. W programie uczestniczy 1500 szkół. Program prowadzony jest przez Centrum Edukacji Obywatelskiej we współpracy z "Gazetą Wyborczą" i Sport.pl, współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Program objęty jest honorowym patronatem minister edukacji narodowej oraz ministra sportu i turystyki. Więcej o akcji przeczytasz na stronie www.wfzklasa.pl.